Gdy nie wiesz, czego chcesz – to nie znaczy, że niczego nie chcesz

Są momenty, w których najczęściej słyszymy od siebie jedno zdanie:

„Nie wiem.”

Nie wiem, co dalej.

Nie wiem, czy to dobry kierunek.

Nie wiem, czy to zmiana, czy tylko zmęczenie.

I bardzo często dokładamy do tego kolejne:

„Powinnam / powinienem już wiedzieć.”

A prawda jest taka, że „nie wiem” bardzo rzadko oznacza pustkę.

Częściej oznacza, że w środku jest za dużo naraz.

Za dużo myśli.

Za dużo oczekiwań.

Za dużo cudzych głosów.

Wtedy jasność nie przychodzi przez kolejne analizy ani dobre rady.

Przychodzi przez zatrzymanie.

Zatrzymanie się nie po to, żeby wszystko rozwiązać.

Tylko po to, żeby wreszcie usłyszeć siebie, a nie hałas dookoła.

W pracy coachingowej bardzo często okazuje się, że:

odpowiedź już tam jest

tylko została przykryta presją

pośpiechem

i pytaniem „co wypada”, zamiast „co jest moje”

Nie każdy moment niewiedzy jest problemem do naprawienia.

Czasem to moment przejścia.

I dopiero gdy przestajemy z nim walczyć,

zaczyna się porządkować to, co naprawdę ważne.

Jeśli teraz jesteś w miejscu, w którym:

nie masz jednej jasnej odpowiedzi

czujesz chaos albo zawieszenie

boisz się decyzji, ale boisz się też stać w miejscu

to nie znaczy, że coś z Tobą nie tak.

To znaczy, że być może jesteś dokładnie w tym momencie, w którym warto się zatrzymać.

Jeśli czujesz, że ten temat Cię dotyczy i chcesz to poukładać w rozmowie, zapraszam.

Gotowa na spokojną rozmowę?

Umów się na krótkie spotkanie, podczas którego pomogę Ci zobaczyć, co jest dla Ciebie teraz najbardziej ważne.

Skontaktuj się dzisiaj, by zacząć od zaraz!

Copyright © | Małgorzata Hylla

Aktualizuj pliki Cookies