Nie musisz wiedzieć, dokąd zmierzasz, żeby ruszyć

Jednym z największych mitów, jakie nosimy w sobie,

jest przekonanie, że zanim zrobimy pierwszy krok,

musimy wiedzieć, dokąd dokładnie prowadzi cała droga.

Jakby ruszanie bez mapy było błędem.

Jakby brak jasnej wizji oznaczał chaos.

Jakby „nie wiem jeszcze” było czymś, co trzeba szybko naprawić.

A tymczasem bardzo wiele zmian zaczyna się właśnie tak:

od niejasnego przeczucia,

że chcę inaczej,

choć jeszcze nie wiem jak.

Pierwszy krok rzadko jest spektakularny.

Często jest cichy.

Niepewny.

Wręcz niepozorny.

To może być:

myśl, którą wreszcie dopuszczasz do siebie

rozmowa, na którą długo się nie decydowałaś / nie decydowałeś

przyznanie przed sobą: „to, co jest, już mi nie wystarcza”

Nie potrzeba pełnego planu.

Nie potrzeba odwagi „na zapas”.

Nie potrzeba gwarancji, że wszystko się ułoży.

Wystarczy gotowość,

żeby nie stać już zupełnie w miejscu.

Paradoksalnie często dopiero w ruchu

pojawia się jasność.

Dopiero po drodze widzimy,

co jest dla nas ważne,

a co było tylko cudzym oczekiwaniem.

Jeśli więc czekasz na moment,

w którym będziesz mieć pewność

to być może będziesz czekać bardzo długo.

A jeśli pozwolisz sobie ruszyć

bez odpowiedzi na wszystkie pytania,

może się okazać, że to wystarczy.

Nie po to, żeby od razu wszystko zmienić.

Po to, żeby zobaczyć, co dalej.

Jeśli czujesz, że stoisz w miejscu

i nie potrzebujesz planu, tylko bezpiecznej rozmowy,

która pomoże Ci zrobić pierwszy krok,

zapraszam.

👉 Umów spokojną rozmowę

Gotowa na spokojną rozmowę?

Umów się na krótkie spotkanie, podczas którego pomogę Ci zobaczyć, co jest dla Ciebie teraz najbardziej ważne.

Skontaktuj się dzisiaj, by zacząć od zaraz!

Copyright © | Małgorzata Hylla

Aktualizuj pliki Cookies