
Rzadko bywa tak, że budzimy się pewnego dnia
z absolutną pewnością: „to już, teraz zmieniam wszystko”.
Znacznie częściej zmiana przychodzi ciszej.
Pod postacią zmęczenia.
Rozdrażnienia.
Myśli, która wraca zbyt często, żeby ją ignorować.
Czasem mówimy sobie: „To jeszcze nie moment.”
„Teraz nie ma warunków.”
„Może później.”
I to bywa w porządku.
Nie każda myśl o zmianie oznacza, że trzeba działać natychmiast.
Ale są sygnały, które warto potraktować uważnie.
Na przykład wtedy, gdy:
coraz trudniej jest Ci się zmotywować do rzeczy, które kiedyś były oczywiste
masz poczucie, że robisz „to, co trzeba”, ale bez wewnętrznej zgody
coraz częściej łapiesz się na myśli: „czy ja naprawdę chcę tak dalej?”
To nie są jeszcze decyzje.
To są informacje.
Często próbujemy je zagłuszyć.
Zajętością.
Planami.
Obowiązkami.
A one i tak wracają.
Dobry moment na zmianę nie zawsze oznacza gotowość.
Często oznacza raczej uczciwość wobec siebie.
Zauważenie, że coś przestało pasować.
Bez oceniania.
Bez presji, że trzeba od razu wiedzieć, co dalej.
Czasem wystarczy dopuścić myśl:
> „Może potrzebuję się temu przyjrzeć.”
Nie po to, żeby już działać.
Tylko po to, żeby przestać udawać, że wszystko jest w porządku.
Jeśli jesteś w miejscu, w którym:
jeszcze nie wiesz, jakiej zmiany chcesz
ale czujesz, że obecny układ już Cię nie wspiera
to być może to nie jest moment na decyzję,
ale jest to dobry moment (na rozmowę).
Jeśli chcesz spokojnie przyjrzeć się temu,
czy to już moment na zmianę —
zapraszam do rozmowy.
👉 Umów spokojną rozmowę
Gotowa na spokojną rozmowę?
Umów się na krótkie spotkanie, podczas którego pomogę Ci zobaczyć, co jest dla Ciebie teraz najbardziej ważne.
Skontaktuj się dzisiaj, by zacząć od zaraz!
Copyright © | Małgorzata Hylla